poniedziałek, 6 lutego 2012

ma być pocałunek!

Wstałam o 7, poszłam do łazienki i wykonałam wszystkie poranne czynności. Ubrałam to:

. Poszłam do kuchni jak zwykle wszyscy jeszcze spali, miałam 30 minut do lekcji. Wzięłam plecak i wyszłam z domu. Szłam podziwiając uroki maja, zastanawiałam się co to za gwiazda chodzi z nami do szkoły, bo ani razu jeszcze nie widziałam tego gwiazdora z powodu jego popularności. Kiedy doszłam do szkoły na korytarzu zerknęłam na tablice ogłoszeń. Było tam napisane, że za parę dni odbędzie się jakieś przedstawienie i szukają  ludzi do śpiewania. Pan od muzyki zawsze mnie chwalił i mówił, że mam wielki talent. Zapamiętałam, dzisiaj o 14 w sali 103..
-Dryń!-zadzwonił dzwonek, pobiegłam pod salę od muzyki.
-Jak wiecie za parę dni odbędzie się dzień muzyki w naszej szkole. Potrzebuję wokalistki bo wokalistę jak pewnie wiecie już mamy, mam propozycję dla isabelli.
-Dla mnie?-powiedziałam na cała klasę.
-Tak, mam już przygotowane teksty piosenek zapoznaj się z nimi- nauczyciel podał mi dwie kartki. Przez resztę wszystkich zajęć czytałam teksty piosenek- solo- Firework i duet- Overboard, zastanawiałam się z kim będę śpiewać. Po zajęciach poszłam do sali 103.
-O witaj Isabello, Justin powinien zaraz być i przećwiczymy piosenki, mogą być?-zapytał nauczyciel.
-Tak, tylko nie wiem czy poradzę sobie z solo.
-oj poradzisz, masz silny głos. O Justin już jest-do sali wszedł ...?! Justin Bieber!
-Witam, przepraszam ale ciężko było przejść przez ten korytarz- zaśmiał się ironicznie po czym spojrzał na mnie a potem pytająco na nauczyciela.  
-To Isabella, zaśpiewa z tobą Overboard.
-A gdzie ta..no.. Jesica?
-Uznałem, że nie nadaje się na ten występ, Bella ma lepszy głos-uśmiechnął się do mnie.
-Justin-chłopak wyciągnął do mnie rękę, uścisnęłam ją.
-Bella-odpowiedziałam i właśnie spełniło się moje marzenie- poznałam kogoś sławnego:D
-No dobrze to najpierw zacznijmy od duetu-zaczął chytrze nauczyciel, wyczułam w tym podstąp, facet zaczął objaśnia nam horeografię.
-No a na koniec ma być pocałunek!-wykrzyknął radośnie, wiedziałam że facet jest romantykiem ale to?
-Że co proszę?!-wydarłam się.
-Dostaniesz 6 na koniec- zaoferował nauczyciel.
-Pocałunek w policzek- wysyczałam.
-Nie marudź - powiedział nauczyciel- pocałujecie się tylko raz lekko w usta na występie, nic się chyba nie stanie... Potem poćwiczyliśmy jeszcze trochę sola. Zauważyłam, że jest sporo po 17.
-Przepraszam ale jestem spóźniona muszę już iść- oznajmiłam nakładając plecak na jedno ramię.......
-Jutro, o 15 w 108!-wykrzyknął za mną nauczyciel kiedy wyszłam z klasy. Kiedy byłam już niedaleko domu zadzwoniła Angela.
-Hej, przepraszam ale byłam na próbie i nie mogłam przyjść. A w ogóle czemu nie było ciebie w szkole?
-Ja... Ja.. Wyjeżdżam, a właściwie już wyjechałam, siedzę w samolocie do Australi. Pożegnałam się z Chrisem ale ty nie odbierałaś telefonu, nie miałam czasu by przyjść po ciebie do szkoły.
 Z moich oczu zaczęły płynąć łzy.
-Będę tęsknić-wyszlochałam.
-Ja też, odparła przyjaciółka, przepraszam muszę kończyć zadzwonie za parę dni. Pa!- rozłączyła się.
Z płaczem poszłam do domu, na stole zobaczyłam kartkę a na niej:
Jestem w pracy, wrócę o 21, bądź grzeczna, Chris pojechał na obóz jak zapewne pamiętasz, w lodówce masz obiad
Mama

1 komentarz: