Wyjęłam obiad z lodówki, podgrzałam go i zjadłam., było dość późno, nie chciało mi się czekać na mamę więc poszłam do siebie, wykąpałam się, odrobiłam lekcję, pouczyłam się piosenek i położyłam się do łóżka. Niestety nie mogłam zasnąć...
-Eh... Będę śpiewać z Bieberem przed całą szkołą!- dostałam głupawki i zaczęłam skakać po łóżku. Kiedy dałam upust emocjom zeszłam z łóżka i poszłam do kuchni, mamy jeszcze nie było. Do szklanki nalałam sobie soku i wróciłam do siebie, byłam tak zmęczona, że zasnęłam w mgnieniu oka.
-Bella!-obudziła mnie mama- zaspałaś! Jest 10!
-O nie!-zerwałam się z łóżka- nie zdążę na próbę! pobiegłam do łazienki. Wzięłam zimny prysznic, umyłam zęby, wysuszyłam włosy i nabalsamowałam ciało. Ubrałam to:
rozpięta koszula^^
Przewiesiłam torbę przez ramię, było po 12. A o 14 była próba. Uf... Poszłam do kuchni i zjadłam na spokojnie śniadanie. Około 13 poszłam do szkoły, nie wchodziłam do klasy bo za 10 minut miał być dzwonek, poszłam więc pod salę, w której miała odbyć się próba. Zastałam tam Justina czekającego pod salą.
-Hej-uśmiechnęłam się na powitanie.
-Cześć, myślałem, że nie było cię w szkole- wstał z ławki i uścisnął mnie na powitanie.
-Bo nie było, a co szukałeś mnie?
-W pewnym sensie-odparł chłopak- jutro dzień muzyki, to nasza ostatnia próba.
-Co? Pięknie... Dobrze, że nauczyłam się wczoraj tekstu.
-Ja tam nie chcę nic mówić ale myślę, że staniesz się popularna w naszej szkole.
-Nie zależy mi na tym.
-Dzyń!-zadzwonił dzwonek, uczniowie wysypali się z sal....
Hej^^ Sory, że taki krótki ale niestety mam młodszą siostrę która ciągle chciałaby siedzieć na kompie eh...
NN najprawdopodobniej za dwa dni:D
-Eh... Będę śpiewać z Bieberem przed całą szkołą!- dostałam głupawki i zaczęłam skakać po łóżku. Kiedy dałam upust emocjom zeszłam z łóżka i poszłam do kuchni, mamy jeszcze nie było. Do szklanki nalałam sobie soku i wróciłam do siebie, byłam tak zmęczona, że zasnęłam w mgnieniu oka.
-Bella!-obudziła mnie mama- zaspałaś! Jest 10!
-O nie!-zerwałam się z łóżka- nie zdążę na próbę! pobiegłam do łazienki. Wzięłam zimny prysznic, umyłam zęby, wysuszyłam włosy i nabalsamowałam ciało. Ubrałam to:
rozpięta koszula^^
Przewiesiłam torbę przez ramię, było po 12. A o 14 była próba. Uf... Poszłam do kuchni i zjadłam na spokojnie śniadanie. Około 13 poszłam do szkoły, nie wchodziłam do klasy bo za 10 minut miał być dzwonek, poszłam więc pod salę, w której miała odbyć się próba. Zastałam tam Justina czekającego pod salą.
-Hej-uśmiechnęłam się na powitanie.
-Cześć, myślałem, że nie było cię w szkole- wstał z ławki i uścisnął mnie na powitanie.
-Bo nie było, a co szukałeś mnie?
-W pewnym sensie-odparł chłopak- jutro dzień muzyki, to nasza ostatnia próba.
-Co? Pięknie... Dobrze, że nauczyłam się wczoraj tekstu.
-Ja tam nie chcę nic mówić ale myślę, że staniesz się popularna w naszej szkole.
-Nie zależy mi na tym.
-Dzyń!-zadzwonił dzwonek, uczniowie wysypali się z sal....
Hej^^ Sory, że taki krótki ale niestety mam młodszą siostrę która ciągle chciałaby siedzieć na kompie eh...
NN najprawdopodobniej za dwa dni:D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz