piątek, 17 lutego 2012

A ty skąd wiesz gdzie mieszkam?

Próba szybko minęła. Justin został na chwilę z nauczycielem a ja poszłam do domu. Kiedy weszłam do domu zastałam mamę.
-Cześć mamuś-przywitała się.
-A co ty masz taką smętną minę?-zapytała uśmiechnięta mama.
-Eh.. Angela wyjechała i już nigdy nie wróci-posmutniałam.
-Wiem, słyszałam-odpowiedziała moja rodzicielka.
Poszłam do swojego pokoju i zaczęłam wybierać ubrania na wystę po godzinie wybrałam to:
http://stylistki.pl/na-wystep-z-justinem-156223/.
Jutro piątek..uf-pomyślałam. Włączyłam laptopa i weszłam na tt.Weszłam na konto Justina. Zobaczyłam pełno jego zdjęć. Pogrzebałam jeszcze w necie i wyłączyłam komputer.  Było dość późno.Zeszłam do kuchni, mama już spała. Zrobiłam sobie popcorn.Wróciłam do pokoju i obejrzałam jakiś film.....
Obudziłam się o 8:00. Wzięłam prysznic i umalowałam się. Ubrałam się w ubrania przygotowane poprzedniego wieczoru. Poszłam do kuchni, mama siedziała przy stole i piła kawę.
-Ja już ie-pocałowałam matkę w policzek i ruszyłam do szkoły.  Gdy doszłam na miejsce przeżyłam szok.
Oszukałam Justina w sali gdzie miał odbyćsię nasz występ.
-Co tu robi telewizja?!-wydarłam się na chłopaka.
-Nie mam pojęcia, to Scotter to wymyślił.
-Twój menager! Dziwne, że jakoś Cię o tym nie poinformował, a tym bardziej mnie!
-Oj, przestań to tylko paru gości z kamerami..
-Nie ma szans ,że przed nimi wystąpię!-zdenerwowana wybiegłam z sali. Schowałam się za drzwiami od sali i usłyszałam czyjeś kroki.
-Bella? Gdzie jesteż?-to był Justin, wyszłam zza drzwi.
-Przepraszam-chłopak objął mnie ramieniem.
-Nie.., okay. Rozumiem, to dla ciebie normalne, super dziś wyglądasz musisz to pokazać-zaśmiałam się.
-No ale tak sam? Ktoś musi ze mną zaśpiewać..
-Ciekawe kto?-zapytałam rozglądając się wokół.
- A widzisz tu jeszcze jakąś ślicznotkę?-zapytał chłopak szepcząc mi do ucha.
-Nie no okay. chodźmy już-pociągnęłam go za rękę.
-Idziesz?-zapytałam bo chłopak ani drgnął. Przyciągnął mnie do siebie i delikatnie pocałował w usta.
-Chodźmy już, bo spóźnimy się na swój własny występ-zaśmiałam się. Weszliśmy na salę, była wypelniona uczniami i ludźmi z kamerami. Zostawiłam torbę za kulisami i zaczęła się piosenka FIREWORK. Zaśpiewałam pewnie jeszcze pełna emocji po pocałunku ze światową gwiazdą muzyki. Potem zaczęła się piosenka OVERBOAR, i wtedy kamerzyści podeszli pod samiutką scenę, kiedy Justin wyszedł dziewczyny zaczęły piszczeć.Kiedy chłopak mnie pocałował na sali nastała cisza. Wyszliśmy za kulisy.
-To do zobaczenia, po występie-chłopak pocałował mnie przelotnie w policzek i wybiegł na scenę, w czasie kiedy Justin śpiewał ja ogarnęłam się i odświeżyłam szybko.Potem usłyszałam jak dyrektor wywołuje mnie na scenę. Dołączyłam do Justina, on objął mnie w pasie. Wszystkie kamery i wzrok wszystkich ludzi na sali spoczęły na mnie. Kompletnie rozkojarzona odpowiadałam tylko na pytania. Po kilku minutach zeszliśmy ze sceny za kulisy.
-Wspaniale sobie poradziłaś-powiedział Justin
-Dzięki, ty też super wypadłeś-pochwaliłam go.
-Dzisiaj wieczorem robię domówkę, przyjdziesz?-zapytał.
-Jasne, o której mam być?-zapytałam,.
-Ja po ciebie przyjadę-powiedział chłopak.
-A ty skąd wiesz gdzie mieszkam?
-Twoja mama pracuje z moją-oznajmił Jus.
-Nie miałam o tym pojęcia-zaśmiałam się.   Kiedy cała impreza się skończyła zaczęła się dyskoteka.  Wszyscy zaczęli tańczyć. Justin pociągnął mnie za rękę na koniec sali, wszyscy skakaliśmy do sufitu w rytm muzyki, potem chłopak trzymał mnie za biodra a ja zarzuciłam mu  ręce na szyje.
-Ju po 19, a o 21 zaczyna się domówka u mnie, muszę iść- oznajmił wyciągając mnie z tłumu.  Chłopak zawiózł mnie do domu. Mama była w pracy miała nockę, czyli Pani Pattie- mama Justina też.  Poszłam do pokoju i zaczęłam grzebać w szafie na domówkę wybrałam to:
 http://stylistki.pl/na-domowke-u-justina-156244/.



środa, 8 lutego 2012

Eh....

Wyjęłam obiad z lodówki, podgrzałam go i zjadłam., było dość późno, nie chciało mi się czekać na mamę więc poszłam do siebie, wykąpałam się, odrobiłam lekcję, pouczyłam się piosenek i położyłam się do łóżka. Niestety nie mogłam zasnąć...
-Eh... Będę śpiewać z Bieberem przed całą szkołą!- dostałam głupawki i zaczęłam skakać po łóżku. Kiedy dałam upust emocjom zeszłam z łóżka i poszłam do kuchni, mamy jeszcze nie było. Do szklanki nalałam sobie soku i wróciłam do siebie, byłam tak zmęczona, że zasnęłam w mgnieniu oka.
-Bella!-obudziła mnie mama- zaspałaś! Jest 10!
-O nie!-zerwałam się z łóżka- nie zdążę na próbę! pobiegłam do łazienki. Wzięłam  zimny prysznic, umyłam zęby, wysuszyłam włosy i nabalsamowałam ciało. Ubrałam to:


SHDENPRINTU spodenki Tally Weijl

koszulka nike od tap_madl_x3

Koszula damska House - od gummybearr

Wisiorek Reserved od "Charlotta17"

Trampki Atmosphere
rozpięta koszula^^
Przewiesiłam torbę przez ramię, było po 12. A o 14 była próba. Uf... Poszłam do kuchni i zjadłam na spokojnie śniadanie. Około 13 poszłam do szkoły, nie wchodziłam do klasy bo za 10 minut miał być dzwonek, poszłam więc pod salę, w której miała odbyć się próba. Zastałam tam Justina czekającego pod salą.
-Hej-uśmiechnęłam się na powitanie.
-Cześć, myślałem, że nie było cię w szkole- wstał z ławki i uścisnął mnie na powitanie.
-Bo nie było, a co szukałeś mnie?
-W pewnym sensie-odparł chłopak- jutro dzień muzyki, to nasza ostatnia próba.
-Co?  Pięknie... Dobrze, że nauczyłam się wczoraj tekstu.
-Ja tam nie chcę nic mówić ale myślę, że staniesz się popularna w naszej szkole.
-Nie zależy mi na tym.
-Dzyń!-zadzwonił dzwonek, uczniowie wysypali się z sal....
Hej^^ Sory, że taki krótki ale niestety mam młodszą siostrę która ciągle chciałaby siedzieć na kompie eh...
NN najprawdopodobniej za dwa dni:D

poniedziałek, 6 lutego 2012

ma być pocałunek!

Wstałam o 7, poszłam do łazienki i wykonałam wszystkie poranne czynności. Ubrałam to:

. Poszłam do kuchni jak zwykle wszyscy jeszcze spali, miałam 30 minut do lekcji. Wzięłam plecak i wyszłam z domu. Szłam podziwiając uroki maja, zastanawiałam się co to za gwiazda chodzi z nami do szkoły, bo ani razu jeszcze nie widziałam tego gwiazdora z powodu jego popularności. Kiedy doszłam do szkoły na korytarzu zerknęłam na tablice ogłoszeń. Było tam napisane, że za parę dni odbędzie się jakieś przedstawienie i szukają  ludzi do śpiewania. Pan od muzyki zawsze mnie chwalił i mówił, że mam wielki talent. Zapamiętałam, dzisiaj o 14 w sali 103..
-Dryń!-zadzwonił dzwonek, pobiegłam pod salę od muzyki.
-Jak wiecie za parę dni odbędzie się dzień muzyki w naszej szkole. Potrzebuję wokalistki bo wokalistę jak pewnie wiecie już mamy, mam propozycję dla isabelli.
-Dla mnie?-powiedziałam na cała klasę.
-Tak, mam już przygotowane teksty piosenek zapoznaj się z nimi- nauczyciel podał mi dwie kartki. Przez resztę wszystkich zajęć czytałam teksty piosenek- solo- Firework i duet- Overboard, zastanawiałam się z kim będę śpiewać. Po zajęciach poszłam do sali 103.
-O witaj Isabello, Justin powinien zaraz być i przećwiczymy piosenki, mogą być?-zapytał nauczyciel.
-Tak, tylko nie wiem czy poradzę sobie z solo.
-oj poradzisz, masz silny głos. O Justin już jest-do sali wszedł ...?! Justin Bieber!
-Witam, przepraszam ale ciężko było przejść przez ten korytarz- zaśmiał się ironicznie po czym spojrzał na mnie a potem pytająco na nauczyciela.  
-To Isabella, zaśpiewa z tobą Overboard.
-A gdzie ta..no.. Jesica?
-Uznałem, że nie nadaje się na ten występ, Bella ma lepszy głos-uśmiechnął się do mnie.
-Justin-chłopak wyciągnął do mnie rękę, uścisnęłam ją.
-Bella-odpowiedziałam i właśnie spełniło się moje marzenie- poznałam kogoś sławnego:D
-No dobrze to najpierw zacznijmy od duetu-zaczął chytrze nauczyciel, wyczułam w tym podstąp, facet zaczął objaśnia nam horeografię.
-No a na koniec ma być pocałunek!-wykrzyknął radośnie, wiedziałam że facet jest romantykiem ale to?
-Że co proszę?!-wydarłam się.
-Dostaniesz 6 na koniec- zaoferował nauczyciel.
-Pocałunek w policzek- wysyczałam.
-Nie marudź - powiedział nauczyciel- pocałujecie się tylko raz lekko w usta na występie, nic się chyba nie stanie... Potem poćwiczyliśmy jeszcze trochę sola. Zauważyłam, że jest sporo po 17.
-Przepraszam ale jestem spóźniona muszę już iść- oznajmiłam nakładając plecak na jedno ramię.......
-Jutro, o 15 w 108!-wykrzyknął za mną nauczyciel kiedy wyszłam z klasy. Kiedy byłam już niedaleko domu zadzwoniła Angela.
-Hej, przepraszam ale byłam na próbie i nie mogłam przyjść. A w ogóle czemu nie było ciebie w szkole?
-Ja... Ja.. Wyjeżdżam, a właściwie już wyjechałam, siedzę w samolocie do Australi. Pożegnałam się z Chrisem ale ty nie odbierałaś telefonu, nie miałam czasu by przyjść po ciebie do szkoły.
 Z moich oczu zaczęły płynąć łzy.
-Będę tęsknić-wyszlochałam.
-Ja też, odparła przyjaciółka, przepraszam muszę kończyć zadzwonie za parę dni. Pa!- rozłączyła się.
Z płaczem poszłam do domu, na stole zobaczyłam kartkę a na niej:
Jestem w pracy, wrócę o 21, bądź grzeczna, Chris pojechał na obóz jak zapewne pamiętasz, w lodówce masz obiad
Mama

niedziela, 5 lutego 2012

Troszkę o mnie

Nazywam się Isabella  Jons, urodziłam się 21 października 1996 roku w Atlancie. Mieszkam tu od urodzenia razem z mamą i starszym o dwa lata bratem- Chrisem.  Zawsze chciałam spotkać kogoś sławnego ale jakoś mi nie wyszło:/ Uwielbiam grać na gitarze, śpiewać i tańczyć. Mam wspaniałą przyjaciółkę- Angelę, chodzę z nią do szkoły. Do naszej szkoły chodzi jakiś sławny nastolatek ale niestety ze względu na popularność chłopaka nie miałam okazji go poznać. Oto ja:
          
A to Angela:
Mój brat:
Mój brat jest z Angelą co mnie troszkę  denerwuje ale jakoś daje radę. Ja niestety nie znalazłam mojej drugiej połówki. Może kiedyś znajdę kogoś komu zaufam i kogo pokocham, w każdym razie mam taką nadzieję....